Harrison Ford. Han Solo czy Indiana Jones? Dwie legendy, jeden aktor

0
8

Trudno wskazać drugiego aktora, który stworzyłby dwie tak ikoniczne postacie jak Harrison Ford. Dla jednych na zawsze pozostanie Hanem Solo z Gwiezdnych Wojen, dla innych niezastąpionym Indianą Jones z serii Indiana Jones. Pytanie brzmi, która z tych ról definiuje go bardziej?

Przypadek, który zmienił historię kina

Mało brakowało, a Ford nigdy nie zostałby Hanem Solo. W latach 70. pracował jako stolarz i wykonywał różne prace, m.in. w domu George’a Lucasa. To właśnie wtedy trafił na przesłuchania do Star Wars: A New Hope, początkowo pomagając aktorom w czytaniu kwestii. Jego naturalność i charyzma zrobiły jednak takie wrażenie, że ostatecznie dostał rolę przemytnika z Sokoła Millennium. Tak narodził się Han Solo, jedna z największych ikon kina.

Bohater, którego Ford nie lubił

Choć rola Hana Solo przyniosła mu światową sławę, Ford wielokrotnie podkreślał, że nie jest wielkim fanem Gwiezdnych Wojen. Postać traktował bardziej jako przygodę niż życiową rolę. Mimo to jego bohater stał się kluczową częścią sagi, aż do tragicznego finału w Star Wars: The Force Awakens, gdzie Han Solo ginie.

Indiana Jones, postać stworzona dla niego

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z Indianą Jones. To bohater, który w pełni należy do Forda. Główny, pierwszoplanowy, zbudowany wokół jego charyzmy. W Raiders of the Lost Ark walczył z Niemcami o Arkę Przymierza. Podobnie przeciwko Hitlerowcom w Indiana Jones and the Last Crusade szukał Świętego Graala, a w Indiana Jones and the Kingdom of the Crystal Skull mierzył się z Sowietami i tajemnicą kryształowej czaszki. W najnowszej części, Indiana Jones and the Dial of Destiny, bohater mierzy się z motywem podróży w czasie, trafiając m.in. do realiów starożytnych bitew inspirowanych II wojną punicką.

Miłość, strata i wspólne motywy

Co ciekawe, obie postacie mają wiele wspólnego. Han Solo i Indiana Jones odnaleźli swoją miłość odpowiednio Leię Organę i Marion Ravenwood. Obaj jednak przeżyli dramaty rodzinne. Syn Hana Solo, Ben Solo, ginie jako Jedi po latach bycia Sithem. Również ginie syn Indiany Mutt Williams, bo jak ujawniono w piątej części poległ na wojnie.

Dwie legendy, jeden wybór?

Największa różnica jest jednak znacząca, bo Han Solo ginie, kończąc swoją historię w dramatyczny sposób. Natomiast Indiana Jones pozostaje bohaterem, który mimo upływu lat wciąż trwa i symbolicznie nigdy nie odchodzi. Dlatego dla wielu Harrison Ford to bardziej Indiana Jones niż Han Solo. Ale prawda jest jedna bez względu na wybór, obie role uczyniły go absolutną legendą kina.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze