Czas na reSET – czyli urodzinowy Open Day w Krakowie [recenzja]

0
14
Fot. Diana Łętocha

Są takie miejsca, do których wchodzi się z ciekawością, a wychodzi z poczuciem, że chce się wrócić. ReSET Club zdecydowanie do nich należy. Pierwsze urodziny klubu były doskonałą okazją, by przekonać się, co sprawia, że przyciąga on coraz więcej osób szukających ruchu, relaksu i dobrej energii.

Czym jest reSET Club

ReSET Club to kameralna przestrzeń w Krakowie, która łączy różne formy aktywności z podejściem holistycznym. W ofercie znajduje się wiele zajęć – m.in.: joga, pilates (również na reformerach), aerial joga, treningi wzmacniające czy sesje z wykorzystaniem światła czerwonego (red light). To miejsce, w którym równie ważne jak ruch jest wyciszenie i regeneracja.

Fot. Weronika Piela

Już od progu uwagę przyciąga dopracowany design – jasne, estetyczne wnętrza, naturalne materiały i detale, które tworzą spokojną, przyjazną atmosferę. Nie jest to typowa przestrzeń fitness, lecz raczej studio, w którym można poczuć się swobodnie i komfortowo.

Na miejscu znajduje się także bar oraz strefa relaksu. Przed lub po zajęciach można napić się aromatycznej kawy albo wysokiej jakości matchy i po prostu na chwilę zwolnić. To naprawdę drobny i niezwykle ważny element całego doświadczenia.

Fot. Weronika Piela

ReSET Birthday Open Day

Kilka dni temu, a dokładnie 18 kwietnia klub świętował swoje pierwsze urodziny, organizując wydarzenie pt. ReSET Birthday Open Day. Był to dzień otwarty, który trwał od rana aż do wieczora i oferował naprawdę szeroki wybór aktywności.

Fot. Weronika Piela

Już na samym początku uczestniczki otrzymywały miły upominek. Po potwierdzeniu rejestracji dostałam pakiet kosmetyków, w którym znalazły się produkty marki Everybody London (rozświetlający róż oraz balsam do ust raspberry matcha), a także zniżki do The Uji Matcha i Nyke Clinic. To drobny gest, który jednak od razu budował pozytywne pierwsze wrażenie.

Fot. Diana Łętocha

Każdy mógł też spróbować szczęścia w loterii. Do wygrania były między innymi wejścia na darmowe zajęcia czy napoje. Ja wylosowałam darmowe wejście na zajęcia z reformerami, co było bardzo przyjemnym dodatkiem, a zarazem okazją, by szybko tu wrócić.

W strefie relaksu przygotowano poczęstunek – croissanty pistacjowe i owocowe, które były pyszne i znikały bardzo szybko. Na miejscu można było także kupić napój – orzeźwiającą matchę lub kawę, co świetnie dopełniało deser i wpisywało się w spokojny, lifestyle’owy charakter wydarzenia.

Fot. Diana Łętocha

Trening Core & Sculpt Joga – wymagająco, ale satysfakcjonująco

Tego dnia zdecydowałam się na zajęcia Core & Sculpt Joga prowadzone przez Annę Jędruch. Grupa była niewielka, co od razu wpłynęło na komfort ćwiczeń. Sala była czysta, estetyczna, i gustownie urządzona, z dużymi lustrami, a w tle towarzyszyła nam kojąca muzyka.

Fot. Diana Łętocha

Sam trening okazał się bardziej wymagający, niż mogło się wydawać. To nie było zwykłe rozciąganie, a skupienie się na pracy z ciężarem własnego ciała. Pojawiły się różne warianty deski, ćwiczenia wzmacniające brzuch i elementy wymagające dobrej kondycji. Było intensywnie, ale w bardzo satysfakcjonujący sposób – czuć było, że ciało naprawdę pracuje. Instruktorka przez cały czas uważnie obserwowała uczestniczki, korygowała i jednocześnie wprowadzała dobrą, wspierającą atmosferę. To połączenie profesjonalizmu i pozytywnej energii zrobiło duże wrażenie. Na zakończenie odbyła się relaksacja – leżenie z woreczkami na oczach przy dźwiękach mis tybetańskich. Był to moment wyciszenia, który pięknie domykał cały wysiłek fizyczny.

Fot. Weronika Piela

Więcej niż trening – atmosfera i wspólnota

Po zajęciach czekał kolejny poczęstunek – tym razem focaccia – oraz czas na rozmowy i odpoczynek. W międzyczasie równolegle odbywały się inne aktywności: zajęcia na reformerach, aerial joga czy sesje red light.

Fot. Diana Łętocha

Kulminacyjnym momentem dnia było wspólne świętowanie przy torcie, a wieczorem przestrzeń zmieniła się w bardziej swobodną – pojawił się DJ i drinki po treningu. Całość miała bardzo naturalny, niewymuszony charakter.

Fot. Weronika Piela

To, co szczególnie wyróżniało to wydarzenie, to różnorodność – każdy mógł znaleźć coś dla siebie – oraz przyjazna atmosfera. Było dużo ludzi, ale jednocześnie zachowana została kameralność i poczucie komfortu.

ReSET Club – czy warto ich odwiedzić?

ReSET Club to wyjątkowe miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić – zarówno na pojedyncze zajęcia, jak i na dłużej. Łączy w sobie dobrze zaplanowaną ofertę treningową, estetyczną przestrzeń i przyjazną atmosferę.

Fot. Weronika Piela

Dzień otwarty pokazał, że klub nie tylko dba o jakość zajęć, ale także potrafi stworzyć wydarzenia, które są przemyślane i po prostu przyjemne. Jeśli ktoś szuka miejsca, w którym można zadbać o ciało i jednocześnie się wyciszyć, będzie to bardzo dobry wybór.

Warto też śledzić ich profil na Instagramie @resetjogapilates i brać udział w organizowanych wydarzeniach, ponieważ pojawiają się regularnie i są naprawdę ciekawe, różnorodne oraz dopracowane. Pilates & Padel? A może Paris Morning? Te i inne eventy są dostępne jeszcze w kwietniu, dlatego nie czekaj – wejdź na reset-club.pl, zapisz się i baw się dobrze!


Dbanie o siebie to nie tylko sport i dieta, ale też odpowiednia pielęgnacja. Zobacz, które kosmetyki od MIYA będą idealnym wyborem dla Ciebie!

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze