Karma jest spalona. Cała prawda o tym, co je Twój pies

0
5

Kupując karmę dla psa, zwykle uważnie czytamy etykiety. Szukamy dobrego składu i wysokiej zawartości białka. Najnowsze badanie naukowe udowadnia jednak, że to tylko część sukcesu. Istotne jest nie tylko to, co znajduje się w karmie, ale przede wszystkim to, jak wyglądał proces jej produkcji.

Najnowsze badanie opublikowane w czasopiśmie Journal of Animal Physiology and Animal Nutrition wzięło pod lupę 41 popularnych karm dla psów: od najtańszych chrupek po najdroższe puszki premium i świeże jedzenie.

Wnioski są jednoznaczne: agresywna obróbka termiczna, jakiej poddawane są sklepowe karmy, powoduje powstawanie toksycznych związków chemicznych. Tych substancji na próżno szukać na etykiecie.

Najważniejsze fakty w pigułce:

  • Puszki to rekordzista toksyn. Mokra karma zawiera zdecydowanie najwięcej szkodliwych związków AGE (nawet 4-krotnie więcej niż świeże posiłki).
  • Temperatura niszczy białko. W suchej karmie znaczna część białka ulega zniszczeniu pod wpływem gorąca. Świeże jedzenie dostarcza psu ponad 2 razy więcej przyswajalnej lizyny (cennego aminokwasu) w porównaniu do suchych chrupek.
  • Cena to tylko marketing. Nie ma żadnego związku między wysoką ceną karmy a ilością szkodliwych toksyn powstających w procesie jej produkcji.

O czym nie przeczytasz na etykietach karm?

Etykieta suchej karmy może dumnie głosić, że produkt zawiera 25% białka.

Badania pokazują jednak, że proces wypalania chrupek w ekstremalnych temperaturach (nawet do 250°C) niszczy i blokuje niezbędne aminokwasy, takie jak lizyna. W efekcie duża część białka staje się dla psa po prostu nieprzyswajalna.

Dla porównania, świeże jedzenie gotowane w 90°C dostarcza organizmowi psa ponad dwukrotnie więcej użytecznej lizyny niż sucha karma.

Czym są AGE? Chemiczne odpady w psiej misce

Kiedy karma jest wypalana w wysokich temperaturach i pod wysokim ciśnieniem, tworzą się w niej tzw. związki AGE (z ang. advanced glycation end-products – zaawansowane końcowe produkty glikacji). Można o nich myśleć jak o chemicznych odpadach.

Samo badanie ustaliło hierarchię zawartości szkodliwych AGE w różnych rodzajach karm. Od najbezpieczniejszych do najbardziej obciążających zdrowie ułożyły się one następująco: świeże jedzenie < karma liofilizowana < sucha karma < mokra karma.

Co ciekawe, niektóre mokre karmy z puszki miały w sobie aż ponad czterokrotnie więcej związków AGE niż świeże jedzenie.

Dlaczego to takie groźne?

My, ludzie, też codziennie zjadamy niewielkie ilości związków AGE – na przykład w postaci chrupiącego tostu czy zgrillowanego mięsa. Nasz organizm radzi sobie z tym bez problemu, bo nasza dieta jest urozmaicona.

Z psami jest inaczej. Większość z nich przez całe życie dostaje do miski ten sam, mocno przetworzony posiłek – dwa razy dziennie, dzień po dniu.

Przez to toksyny kumulują się w ich organizmach, co może być przyczyną przewlekłych stanów zapalnych. Te z kolei mogą z czasem prowadzić do powstawania chorób związanych z wiekiem, takich jak niewydolność nerek, bolesne zapalenia stawów czy nawet nowotwory.

Czy droga karma jest zdrowsza?

Badanie obala jeszcze jeden powszechny mit. Wielu opiekunów wierzy, że kupując droższą karmę „premium”, zapewniają psu to, co najlepsze.

Analiza 41 produktów wykazała jednak całkowity brak związku między wysoką ceną a jakością obróbki. Niektóre z najdroższych karm na rynku zawierały najwyższe stężenia trujących substancji.

Zatem to nie ceną powinniśmy się kierować przy wyborze karmy, a sposobem produkcji. Jeśli jedzenie może leżeć w szafce miesiącami, prawdopodobnie zostało poddane działaniu ekstremalnych temperatur. Im wyższa temperatura, tym wyższa zawartość szkodliwych AGE.

Czym kierować się przy wyborze karmy?

Do tej pory doradztwo weterynaryjne w zakresie komercyjnych karm dla psów w dużej mierze opierało się na deklarowanym składzie odżywczym, ale nie daje to opiekunom zwierząt pełnego obrazu sytuacji. – tłumaczy lek. wet. Ciara Clarke, współautorka badania i ekspertka Butternut Box. – Obecne etykietowanie mówi nam, co trafia do karmy, a nie to, co zwierzę może z niej faktycznie wykorzystać. Metoda obróbki jest zmienną o znaczeniu klinicznym i musi stać się ważną częścią dyskusji o żywieniu.

Rozwiązaniem jest obniżenie temperatury. Świeże posiłki PsiBufet (polskiej marki należącej do globalnej grupy Butternut Box) są delikatnie gotowane na parze w 90°C. Taki proces skutecznie redukuje powstawanie szkodliwych związków, zachowując maksimum smaku i wartości odżywczych.

Pełną treść publikacji naukowej w otwartym dostępie można znaleźć pod adresem: https://doi.org/10.1111/jpn.70053.

O PsiBufet

PsiBufet to wiodąca polska marka oferująca świeże jedzenie dla psów. Jej misja to dostarczać zdrowie i radość psom oraz ich opiekunom na całym świecie. Posiłki są delikatnie gotowane ze składników radości human-grade i dostarczane prosto pod drzwi klientów w całej Polsce. Od 2023 roku marka rozwija się jako część europejskiej grupy Butternut Box.

Artykuł sponsorowany / reklama
Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze