13 Reasons Why – Ostrzeżenie czy niebezpieczna narracja?

0
6

Kiedy w 2017 roku na platformie Netflix zadebiutował serial 13 Reasons Why, niemal natychmiast stał się globalnym fenomenem. Produkcja opowiadająca historię Hannah Baker, nastolatki, która odbiera sobie życie i zostawia nagrania wyjaśniające powody swojej decyzji, wywołała ogromne emocje i jeszcze większą debatę. Jedni widzieli w niej odważną próbę rozmowy o depresji i przemocy rówieśniczej. Inni ostrzegali, że tak intensywne i realistyczne przedstawienie samobójstwa może przynieść więcej szkody niż pożytku. Pytanie, czy serial był potrzebnym ostrzeżeniem, czy niebezpieczną narracją, do dziś pozostaje aktualne.

Serial, który miał otworzyć oczy

Serial 13 Reasons Why od początku był reklamowany jako ważny społecznie głos w sprawie problemów młodzieży. Twórcy pokazali świat licealistów, w którym plotki, hejt, wykluczenie i przemoc seksualna mają realne konsekwencje. Serial nie uciekał od trudnych tematów. Wręcz przeciwnie, konfrontował widza z nimi w sposób bezpośredni i emocjonalny.

Wielu odbiorców podkreślało, że produkcja skłoniła ich do rozmów o zdrowiu psychicznym, o odpowiedzialności za słowa i o tym, jak łatwo zignorować czyjś kryzys. W szkołach organizowano dyskusje, rodzice zaczęli częściej interesować się tym, z czym mierzą się ich dzieci. W tym sensie serial spełnił funkcję ostrzegawczą. Pokazał, że za pozornie błahymi sytuacjami mogą stać głębokie rany.

Jednocześnie konstrukcja fabularna, w której Hannah po śmierci niejako odzyskuje głos i kontrolę nad narracją, budziła mieszane uczucia. Dla części widzów była to symboliczna próba oddania sprawiedliwości ofierze. Dla innych ryzykowny zabieg, który mógł sugerować, że samobójstwo jest sposobem na wymierzenie kary czy zmuszenie innych do refleksji.

Kontrowersje i usunięte sceny

Największe kontrowersje wzbudziła scena samobójstwa Hannah Baker w finale pierwszego sezonu. Została pokazana w sposób bardzo realistyczny i szczegółowy. Dla wielu widzów była wstrząsająca, dla specjalistów od zdrowia psychicznego wręcz niebezpieczna. Psychologowie ostrzegali, że tak dosłowne przedstawienie może wywoływać efekt naśladownictwa wśród młodych, wrażliwych odbiorców.

Dyskusja nie ograniczyła się do mediów społecznościowych. Pojawiły się apele ekspertów i organizacji zajmujących się prewencją samobójstw o większą odpowiedzialność twórców. W efekcie w 2019 roku Netflix zdecydował się usunąć z pierwszego sezonu najbardziej drastyczną wersję sceny śmierci Hannah. Została ona skrócona i przemontowana tak, aby nie pokazywać bezpośrednio momentu odebrania sobie życia. Platforma tłumaczyła decyzję troską o młodych widzów i chęcią ograniczenia potencjalnego negatywnego wpływu.

Ten krok stał się symbolicznym potwierdzeniem, że granica między realizmem a przekroczeniem pewnej etycznej bariery została przynajmniej częściowo naruszona. Skoro twórcy i dystrybutor po czasie uznali, że scena była zbyt drastyczna, oznacza to, że nawet w świecie fikcji istnieją granice odpowiedzialności.

13 Reasons Why pozostaje więc produkcją niejednoznaczną. Z jednej strony otworzyła ważną debatę i nadała widzialność problemom młodzieży. Z drugiej pokazała, jak łatwo w pogoni za mocnym przekazem przekroczyć linię, za którą zaczyna się ryzyko realnych konsekwencji społecznych. I być może to właśnie ta ambiwalencja sprawia, że serial do dziś budzi tak silne emocje.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze