Kim Gordon nie zwalnia tempa. Ikona alternatywy, artystka nieustannie przesuwająca granice między muzyką, sztuką i społecznym komentarzem, ogłosiła wiosenne daty koncertów w 2026 roku. Trasa obejmie Wielką Brytanię i Europę, a na mapie znalazła się również Polska – Gordon wystąpi we Wrocławiu i w Warszawie. Bilety są już w sprzedaży.
Ogłoszenie koncertów zbiega się w czasie z zapowiedzią trzeciego solowego albumu artystki. PLAY ME, który ukaże się 13 marca 2026 roku nakładem wytwórni Matador, zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydawnictw nadchodzącego roku. Pierwszy singiel, eteryczne NOT TODAY, trafił na playlisty BBC 6 Music i Radio X oraz był grany w BBC Radio 1. Krytycy są zgodni: nowa muzyka Gordon to hipnotyczny wir shoegaze’owych syntezatorów, napędzających rytm perkusji i zaskakująco melodyjnego, bardziej wrażliwego wokalu artystki. „Dziwnie rozbrajający” – pisał The Guardian, a Rolling Stone podkreślał transowy charakter nowych kompozycji.
Teledysk do NOT TODAY, wyreżyserowany przez Kate i Laurę Mulleavy – założycielki marki Rodarte – to kolejny dowód na to, jak silnie Gordon myśli o swojej twórczości w kategoriach wizualnych. W klipie artystka występuje w ręcznie barwionej sukni z jedwabnego tiulu, wykonanej specjalnie dla niej przez siostry Mulleavy, a za zdjęcia odpowiada Christopher Blauvelt.
Solowa droga Kim Gordon od początku była odważna i bezkompromisowa. No Home Record (2019) udowodnił, że artystka doskonale odnajduje się w awangardowych brzmieniach, łącząc avant-rap i footwork z konceptualną sztuką dźwięku. The Collective z 2024 roku był jeszcze cięższy i bardziej radykalny – industrialny zgiełk utworu BYE BYE przyniósł Gordon dwie nominacje do nagrody Grammy. Kluczową rolę w tych wydawnictwach odegrała współpraca z producentem Justinem Raisenem (Charli XCX, Sky Ferreira, Yves Tumor), który od 2016 roku intuicyjnie rozumie minimalistyczną, surową estetykę artystki.
Na PLAY ME Gordon idzie o krok dalej. Album jest zwarty, bezpośredni i rytmiczny – krótsze, beatowe utwory łączą noise’owe korzenie z grunge’owym rapem ery internetu, melodyjnymi bitami i motorycznym pulsem krautrocka. To jednocześnie płyta głęboko osadzona w teraźniejszości. Gordon postrzega swoją muzykę jako kulturową krytykę: teksty przypominają kolaże codziennych obserwacji, opisujące dezorientację współczesnego życia, konsekwencje władzy miliarderów, rozpad demokracji, technokratyczny autorytaryzm i wpływ algorytmów oraz sztucznej inteligencji na kulturę.
Poszczególne utwory dotykają społecznych i technologicznych lęków – No Hands oddaje nerwową atmosferę współczesności, Subcon komentuje samotność życia w erze platform, a Dirty Tech ostrzega przed zagrożeniami związanymi z AI. W Square Jaw Gordon bezpośrednio uderza w toksyczną męskość Elona Muska, natomiast ByeBye25 wykorzystuje listę terminów cenzurowanych przez administrację Donalda Trumpa, zamieniając ją w gorzki, absurdalny komentarz polityczny. Całość dopełnia czarny humor i ironia – od zdeformowanych próbek rozmów z lat 90. po utwór tytułowy zbudowany z nazw playlist Spotify.
Mimo wyraźnie krytycznego spojrzenia na świat w kryzysie, PLAY ME pozostaje albumem intymnym i emocjonalnym. Gordon wraca tu do bardziej melodyjnego śpiewu, eksplorując tematy pragnienia, projekcji i wewnętrznego napięcia. Jej twórczość wciąż pozostaje otwarta, ciekawa i w dialogu z rzeczywistością – bez prostych odpowiedzi, ale z nieustanną potrzebą poszukiwania.
Wiosenna trasa w 2026 roku będzie okazją, by doświadczyć tej wizji na żywo:
20.04.2026 – CK A2, Wrocław
21.04.2026 – Klub Progresja, Warszawa
Bilety już dostępne na stronie organizatora Live Nation Polska!
Jeśli nowe utwory Kim Gordon brzmią na koncertach choć w połowie tak intensywnie jak na płycie, te daty zdecydowanie warto zaznaczyć w kalendarzu.



